wspominając spotkanie po liceum

przysadzisty barman
postawił przed nami pełne kufle piwa
które rozpostarły się w naszym
życiorysie niczym grube połacie
trawy z leżącymi jabłkami

ostatnie koła zetknęły się
okręgami i po maturze
rozeszliśmy się do domów
jakby potwory wracające do bagien

spostrzegliśmy naukę w naszym
życiu ale oczy nasze były całkiem
już zamglone niezdolne do cofnięcia
wojskom rozkazu bezzasadnej radości
1
18 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

rusałka 15 lat temu
Plusik za dwa ostatnie wersy :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie