pocałunek o zmierzchu
•
noc-mężczyzna tłumiąc
oddech ukradkiem przytyka
usta do szyi dnia-kobiety
mroźny wiatr rozprasza
ognisko świata nad którym
stróżowała żeńska część doby
z ich krtani westchnienia
ostatnie mieszają się z jękami krat
zasuwanych w zamykanych sklepach
oddech ukradkiem przytyka
usta do szyi dnia-kobiety
mroźny wiatr rozprasza
ognisko świata nad którym
stróżowała żeńska część doby
z ich krtani westchnienia
ostatnie mieszają się z jękami krat
zasuwanych w zamykanych sklepach
Czytam już kolejny twój wiersz, i ciągle widzę te "czarne wizje".
Nie mówię że jest złe, tyle ze nie dla mnie.