Pan Satyros

Mitologia
Pan w milczeniu czuwa nad nami
Strzeże naszych krnąbrnych dusz
By nie zboczyły z pustynnej ścieżki
Mnogiej w bezdroża

Pan Satyros krainę rozpościera
Garną już do niej tabory
Tropiąc Pana rozmaitości stos
Rozgrabią horyzont z resztek piachu

Trafili jako świeccy odeszli będąc przedwiecznymi
Gwiazdy płodnymi się stały
Pustynna roślinność na statuę wyrosła -
Bogowie baczą na nas - oddajmy im cześć

Wykluli się oświeceni rycerze
Lęg podążających za światłem
Z etosem w ręku klękali przed wydmami
Sławiąc cień zacny i obfity i boski

Wartość pozostała księgą
Wiara pozostała wiarą
Oddanie pozostało sprawą
Pan pozostał Satyrosem
3
46 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Gryf88 15 lat temu
pean mitologiczny:) +
JKZ007 15 lat temu
Miodzio/+/
N
Noart. 15 lat temu
Karykaturę. "Mitologia" strzeliła sobie w nogę bo praw autorskich nie mieli.
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie