Agapao deinonychus
•
Śmierć nigdy nienarodzonej życiowej miłości
Jak erozja czerwonej łzy na policzku
Zamiata obcięte kosmyki mej wiary
Upokarza moją duszę
Martwe marzenia trafiły do piekła
Szkło stało się lustrem
Pomocy, więc wołam...
Wszyscy wspomnieli swe maksymy;
Aby sięgnąć końca trzeba odepchnąć się od początku -
Mówi jedna
Koniec bratem syjamskim początku -
Mówi drugi
Milczy trzeci bo się boi o życie
Ukazał mu się biały strach
Patronujący prawdzie
A ja już ze spokojem
czekam
Aż wrosnę w błoto - aż coś się rozpocznie
Jak erozja czerwonej łzy na policzku
Zamiata obcięte kosmyki mej wiary
Upokarza moją duszę
Martwe marzenia trafiły do piekła
Szkło stało się lustrem
Pomocy, więc wołam...
Wszyscy wspomnieli swe maksymy;
Aby sięgnąć końca trzeba odepchnąć się od początku -
Mówi jedna
Koniec bratem syjamskim początku -
Mówi drugi
Milczy trzeci bo się boi o życie
Ukazał mu się biały strach
Patronujący prawdzie
A ja już ze spokojem
czekam
Aż wrosnę w błoto - aż coś się rozpocznie