Lucifer

Jam ciemny jest wśród wichrów płomień boży,
lecący z jękiem w dal -- jak głuchy dzwon północy --
ja w mrokach gór zapalam czerwień zorzy
iskrą mych bólów, gwiazdą mej bezmocy.
Ja komet król -- a duch się we mnie wichrzy
jak pył pustyni w zwiewną piramidę --
ja piorun burz -- a od grobowca cichszy
mogił swych kryję trupiość i ochydę.
Ja -- otchłań tęcz -- a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach --
jam błysk wulkanów -- a w błotnych nizinach
idę, jak pogrzeb, z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra -- kłębi się rajów pożoga --
i słońce -- mój wróg słońce! wzchodzi wielbiąc Boga.
2
21 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

N
Noart. 15 lat temu
Tak, zdecydowanie myślniki są najistotniejsze...
Jedno z najlepszych dzieł współczesnych, stworzony - a jakże, w najlepszym na to okresie czyli Młodej Polsce; czasie zwątpienia, bezsilności i potencjału. I co ważne - ponadczasowość tego wiersza jest niesamowita.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie