Pan Czarny

Jestem Pan Czarny, już objęto mnie cenzurą
przez ostre pióro, gdy sunę szarą stalówką
po bladej kartce, białej jak nagie udo
od czerni po bordo, aż skomli drańskie płótno.

Jestem ironią, której pożądasz w smutku
świata półgłówków, kiedy dogasa na wstępie
a niebo wali się, zanim spadnie na ziemię
od losu wyrzutków, którym kwitnie cierpienie.

Jam ci ziarno rzucone, co miało zgnić
na polu złotych kłosów, pośrodku żniw
Ja wzrokiem w niebiosa, gdy ani krzty
siły na takie piekło, gdzie przyszło żyć.
3 0
17 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie