bez tytułu

typowa niewiedza

niewiadome jutro

dręcząca pokusa

chęć uledzenia

te myśli

te sny

te pragnienia

by mogły być rzeczywiste

by rozkosz czekana z utęsknieniem

mogła wreszcie być

by dwa istnienia jednym się stały

by te oczy

i te usta

to ciało

i te dłonie

by to wszystko krzyczeć przestało

krzyczeć wyzwolenia

łkać nie przestaje i błaga by mękę ktoś skrócił

I rozkoszy dopełnił istnienie

by wreszcie czarne czarnym pozostało

bez szarych zacieków

bez zakrętów na drodze

ale to tylko marzenia to tylko krzyki

lecz łez kiedyś zabraknie

a kolory tak sie zleją że nikt ich nie rozrózni

sensu nie dopatrzy

i duszy nie uwolni

istnień nie zjednoczy

by jednym się stały

i jednym być mogły na wieki
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie