(...)
Teraz będąć motylem wśród reszty ciem
Tęsknię do czasów gdy było inaczej
Dlaczego?-pytam
Ty milczysz wytrwale
Bo mowy tej usłyszeć nie jesteś w stanie
To mowa serca a nie rozumu
Usta, posągi w bezruchu wciąż trwają
Bez słow
Złote milczenie
Gdy będzie wciąż istnieć-ostatnie me tchnienie
Nie chce się stoczyć na dno otchłani, cierpienia,rozpaczy
Do piekła
Do nicości
Nie chcę
Czy muszę?
Bo usta wciąż milczą a marsz żałobny gra dla mej duszy
Której wyraz żałości, to słowo "kocham"
Zobaczysz gdy spojrzysz głęboko w przygaszone już dzisiaj
Me smutne oczy
Tęsknię do czasów gdy było inaczej
Dlaczego?-pytam
Ty milczysz wytrwale
Bo mowy tej usłyszeć nie jesteś w stanie
To mowa serca a nie rozumu
Usta, posągi w bezruchu wciąż trwają
Bez słow
Złote milczenie
Gdy będzie wciąż istnieć-ostatnie me tchnienie
Nie chce się stoczyć na dno otchłani, cierpienia,rozpaczy
Do piekła
Do nicości
Nie chcę
Czy muszę?
Bo usta wciąż milczą a marsz żałobny gra dla mej duszy
Której wyraz żałości, to słowo "kocham"
Zobaczysz gdy spojrzysz głęboko w przygaszone już dzisiaj
Me smutne oczy
0
0
2 odsłon