Preambuła do m

O życiu
Doszła. Zdobyliśmy szczyt w Pieninach.
Spływ kajakiem, kłótnie małe i duże,
w końcu przebaczenie.
To wszystko jest miłość.
Krwiobiegiem do serca.
Choć narządem najbardziej nieokiełznanym
jest język.
Uchyliła rąbka tajemnicy,
pod kwiatami
usta lubią słodycz.
Leżę z podbitym okiem.
Wszyscy jesteśmy gwałcicielami.
3
16 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie