Droga przez życie do Piekła

Rozterki, dylematy, wątpliwości, niepewność.

Od dawna twierdziłeś, że Bóg to świętość.



A teraz, teraz się tylko wahasz:

Jest Bóg, czy go nie ma?

Odpowiedzi może nigdy nie poznasz.

I rzeczywiście, strach wielkie oczy ma.



Wciąż boisz się przyznać, że wątpliwości masz.

Chcesz znaleźć wyjście najlepsze,

Bo wciąż na coś nadzieję masz.

A może najlepsze jest najłatwiejsze...



Ale, przecież najlepsze i najłatwiejsze to nie to samo,

To wręcz przeciwieństwa.

A może, wystarczy zaczekać, aż wszystko rozwiąże się samo.

Te myśli to istne przekleństwa...



Wszystko niepewne, wszystko to tylko "może",

Morze rozterek, nieskończony ocean,

Którego nikt, nawet ty, pojąć nie może.

A może, jednak ktoś może, sam Pan,



Pan, co się zwie Bóg. Ale ty wciąż wątpisz:

Czy Bóg jest, czy go nie ma?

Śmierć to chyba dobre rozwiązanie, myślisz.

Ale czy śmierć przyjdzie sama?



Może trzeba ją zawołać, głośno i wyraźnie:

Przyjdź Wybawicielko wątpiących!

A ona przyjdzie i powita cię przyjaźnie:

Chodź mój miły, do twych braci cierpiących.



Chodź do Hadesu, gdzie już nie zwątpisz,

Gdzie już nigdy się od niczego nie zbawisz...
0 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie