Kara za obojętność...

Puste słowa

Wiszące na nitkach

Ucięte w połowie

Zapomniałam dopisać im ciąg dalszy

...

Rozsypane uśmiechy

Na lewo szczere

Na prawo te wymuszone

Nie pamiętam naturalnego wyglądu ust



Nietrafne spojrzenia

Wirujące bez celu

Zamknięte wołająco - bez krzyku

Pogubiłam oczy na jawie z minionego snu

...

Wers kolejny czas zacząć...

Tylko... o czym pisać?

Czego szukać?

Jak odnaleźć natchnienie w skrytej głęboko obojętności...?
0 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online · Michał
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie