Poniedziałek:
(Po przebudzeniu...) Nie działa już optymizm jego początku...
Wtorek:
Wtórny zapis wczoraj z przesłaniem na jutro
Środa:
Środkowy moment jego przemijania - zestresowana bezsenność...
Puste słowa
Wiszące na nitkach
Ucięte w połowie
Zapomniałam dopisać im ciąg dalszy
...
Rozsypane uśmiechy
Na lewo szczere
Na prawo te wymuszone
Nie pamiętam naturalnego wyglądu ust
Nietrafn...
żałuję
że czuję
Wciąż nie tak jak trzeba
Nieudolnie
Ze strachem
Odwiedzam Cię nieśmiało
Chciałabym uciec
Zawrócić
Z drogi zmazać swój chwiejny krok
Nieświadomie
Zostawiam Ci siebie na...
Czasem boli
że śni się to co bliskie...
Uderza sobą o powieki niby grzmot
Przygniata rzęsy i krople spod nich toczy
Niby nieprzytomnie
Niemo
Bez echa wymawianych głośno myśli
Obrazami karmi z...
Szukałam Cię...
Pragnęłam...
Czekałam...
Zagubiłam się w Tobie
Budziłam w tęsknocie...
Drżałam...
Nie miałam nic...
Przed oczyma mapa złudzeń, że razem... na zawsze
Dzielę mosty między prz...
Słońce wzeszło dziś po północy
Zapaliło wysuszone gałęzie życia
Roznieciło pożar
Rozedrgało tańcem rozjuszone płomienie
Paliło odradzając perspektywy
Grało niepamięć
Wstał dzień
By zażyć sieb...
Utul moje włosy
Swych rąk sennym drgnieniem
Utul moje serce
Swego drżeniem
Utul moje ciało
Dotykiem tak czystym
Utul moje usta
Jednym pocałunkiem tak niezwykle zwykłym
Odizolować się od rzeczywistości
Ostudzić gniew...
Zapomnieć o przejściach...
Odnaleźć w sobie nowe siły...
Ale czy potrafię...?
Odnaleźć w sobie nowe siły
I spojrzeć na szczyty...
Szczyty...