Trzeszczy w popiołach

I

błazen rozpoczyna pochody
szumią drzewa i koło piszczy na drodze do piekła
oznakowana droga, wiedźmy rozpuszczone
z podwiązanymi stopami mówią o miłości boga
wchodzi na drzewo ów kuglarz, latawiec
owija pancernik twarz swoją od smoły i wrzeszczy
„boję się śmierci! nie ucieka gdy biegniesz
nie zamyka wąskiej bramy w pochodzie męczenników!"

II

nie mam oczu co by jasność ujrzały w księżycu
ani latarki co by rozświetliła mroki
mam tylko ciemność, idę po omacku
po rozżarzonych węglach niesprawiedliwości

III

błazen rozpoczyna pochody
pali mosty i wrzeszczy na ucztujących w niebiosach
„nie ucieka gdy biegniesz
nie zamyka wąskiej bramy w pochodzie męczenników!"
biją się w piersi pokutnicy, bo godzina zła przyszła
zawezwać czas księży
zawezwać tarników
umrzeć w smolarni
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie