Do siebie

Egzystencjalne
Mimo, że nie oszczędził mi nikt ciężaru,
z którym codziennie muszę pracować
i w jedności z sednem nie mam ukojenia
to zawsze
bez względu na okoliczności,
wybieram boskie manowce.

W ich niepewnych odbiciach i łaskach,
kolcach i cierniowych koronach,
jak ustawiony w rzędzie więzień
Do końca wierzę i wybieram.

Niech lekcja będzie moja
Jako, że sam tak wybrałem
Niech promienie w mroku
oddadzą piękno istnienia.
2
11 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie