W imię Matki
•
W imię Ojca. I Syna. I Ducha.
W imię Matki.
Zasługujesz na to.
Wtedy dawno, gdy śliniłam Twoją pierś
z pewnością nie wiedziałaś,
że kiedyś na Ciebie krzyknę,
krzywo spojrzę,
o gorszych rzeczach nie powiem...
A jesteś winna mego szczęścia.
Wstydzę się, że dopiero teraz to piszę.
Jesteś bodźcem wzruszającym moim ciałem.
Ja rozweselonym perpetum mobile.
Jesteś zawsze przed Bogiem.
Inni są tak niepotrzebni , gdy jesteśmy razem.
drzwi otwierasz do miejsc tylko nam znanych .
puste ule miodem ociekają przy Tobie
wiatr młode liście jesienią unosi dla Ciebie
żaluję, że tylko na papierze
W imię Matki.
Zasługujesz na to.
Wtedy dawno, gdy śliniłam Twoją pierś
z pewnością nie wiedziałaś,
że kiedyś na Ciebie krzyknę,
krzywo spojrzę,
o gorszych rzeczach nie powiem...
A jesteś winna mego szczęścia.
Wstydzę się, że dopiero teraz to piszę.
Jesteś bodźcem wzruszającym moim ciałem.
Ja rozweselonym perpetum mobile.
Jesteś zawsze przed Bogiem.
Inni są tak niepotrzebni , gdy jesteśmy razem.
drzwi otwierasz do miejsc tylko nam znanych .
puste ule miodem ociekają przy Tobie
wiatr młode liście jesienią unosi dla Ciebie
żaluję, że tylko na papierze