Do Stanisława Lema
Zasnął szeregowy fantasta
Radykalny zwolennik nieznanej materii.
Bystre oko miałeś
Gdy w przestworza się wbijałeś.
Nie zostawiłeś nas z pustymi rękoma,
Z regałami conajmniej dwoma.
Bohaterowie twoi Cię nie opuszczą,
A do bram Nieba Cię pewnie nie dopuszczą.
Radykalny zwolennik nieznanej materii.
Bystre oko miałeś
Gdy w przestworza się wbijałeś.
Nie zostawiłeś nas z pustymi rękoma,
Z regałami conajmniej dwoma.
Bohaterowie twoi Cię nie opuszczą,
A do bram Nieba Cię pewnie nie dopuszczą.
0
0
2 odsłon