Dama w czerwieni
Niedawno, jednej nocy przyszła Ona,
ta furiatka, awanturnica,
aksamitna w kolorze nocy,
czerwona w kolorze wina,
wzięła z sobą swe włosy ulewne
i oczy z zimnego ognia.
Znienacka przyszła,
z gwiazdy szalonej,
zatrzepotała skrzydłami rozkoszy,
nastroiła mnie w uczucia,
cisnęła grzmotami,
pociągnęła mnie za sobą tak,
jak pociąga piękny, wonny kawiat,
owładnęła mą duszę i ciało,
jak narkotyk spowiła mnie całą
i zaszumiało, zagrzmiało,
wszystko wokół zawirowało.
Przyszła Ona -
Miłość, jak burza!
ta furiatka, awanturnica,
aksamitna w kolorze nocy,
czerwona w kolorze wina,
wzięła z sobą swe włosy ulewne
i oczy z zimnego ognia.
Znienacka przyszła,
z gwiazdy szalonej,
zatrzepotała skrzydłami rozkoszy,
nastroiła mnie w uczucia,
cisnęła grzmotami,
pociągnęła mnie za sobą tak,
jak pociąga piękny, wonny kawiat,
owładnęła mą duszę i ciało,
jak narkotyk spowiła mnie całą
i zaszumiało, zagrzmiało,
wszystko wokół zawirowało.
Przyszła Ona -
Miłość, jak burza!
1
0
7 odsłon