Konfabulant

Pożółkłym okiem łypiesz na mnie grzejąc wargi
By utrzymały ciężar wygłaszanych blag
Drga w gardle szereg strun nieświadom kaźni
Bezmyślnie wykonując rozkaz niczym kat

Ten kto w łachmanach nie ma wstępu na salony
Niech sobie kopie na pustynnej fałdzie grób
Nikt nie jest w stanie okiem zbadać rodowodu
Włożysz pstrokatą szatę będzięsz dla nich swój

Szafując kłamstwem możesz sam siebie okłamać
Zdążyć zatęsnić do obrazu zmyślonego
Staniesz przed lustrem to odbije postać błazna
W przyciasnym stroju Henryka Walezego
2
21 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ajw 14 lat temu
ja tez sobie czasem konfabuluję ;)
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie