marionetka

Melancholia
Jak marionetka, na scenie życia
bezwiednie podążam za Tobą.
Za sznurki pociągasz mnie,
krok w prawo i krok w lewo,
do przodu, do tyłu
i raz, dwa, trzy.

Koła zataczam. Tak jak ręka prowadzi
codziennie od lat ten sam schemat.
Rozkazujesz mi niczym pan i władca,
król wieczności i wszechświata.
Pozbawiona duszy, spokojnie idę,
kierujesz mną, Ty z boskim kompleksem.
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie