Czarny Koń

Wkładam czarne oficerki



Słońce świeci w oczy

i muszę spuścić głowę

bo oślepia



Przykładam do niego głowę

Nie mogę nie oprzeć czoła

i pozostać tak na chwilę

Pachnie skórą

i kręci mi się w głowie



Poprawiam siodło

naciągam skórzane paski

pod jego brzuchem



Już kiedy siedzę wysoko

zanim pociągnę za lejce

żeby go nakierować

odwracam głowę

jak na filmie

ze spowolnionym obrazem



Płyniemy razem

tylko my

Płyniemy wysoko nad lasem

a wszystko do nas woła

pośród ciszy morza traw



Przyjacielu

najlepszy jakiego miałam

idziesz tak jak cię pokieruję

łagodną dłonią



I Bóg stworzył człowieka

i Bóg stworzył konia

który go wita radosnym rżeniem

zawsze gotowy do drogi



A kiedy siedzę na trawie

ty rżysz z zadowolenia

i lśni w słońcu twoja skóra

kręcisz się niecierpliwy



Już na mnie czekasz
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie