Czarny Koń
•
Wkładam czarne oficerki
Słońce świeci w oczy
i muszę spuścić głowę
bo oślepia
Przykładam do niego głowę
Nie mogę nie oprzeć czoła
i pozostać tak na chwilę
Pachnie skórą
i kręci mi się w głowie
Poprawiam siodło
naciągam skórzane paski
pod jego brzuchem
Już kiedy siedzę wysoko
zanim pociągnę za lejce
żeby go nakierować
odwracam głowę
jak na filmie
ze spowolnionym obrazem
Płyniemy razem
tylko my
Płyniemy wysoko nad lasem
a wszystko do nas woła
pośród ciszy morza traw
Przyjacielu
najlepszy jakiego miałam
idziesz tak jak cię pokieruję
łagodną dłonią
I Bóg stworzył człowieka
i Bóg stworzył konia
który go wita radosnym rżeniem
zawsze gotowy do drogi
A kiedy siedzę na trawie
ty rżysz z zadowolenia
i lśni w słońcu twoja skóra
kręcisz się niecierpliwy
Już na mnie czekasz
Słońce świeci w oczy
i muszę spuścić głowę
bo oślepia
Przykładam do niego głowę
Nie mogę nie oprzeć czoła
i pozostać tak na chwilę
Pachnie skórą
i kręci mi się w głowie
Poprawiam siodło
naciągam skórzane paski
pod jego brzuchem
Już kiedy siedzę wysoko
zanim pociągnę za lejce
żeby go nakierować
odwracam głowę
jak na filmie
ze spowolnionym obrazem
Płyniemy razem
tylko my
Płyniemy wysoko nad lasem
a wszystko do nas woła
pośród ciszy morza traw
Przyjacielu
najlepszy jakiego miałam
idziesz tak jak cię pokieruję
łagodną dłonią
I Bóg stworzył człowieka
i Bóg stworzył konia
który go wita radosnym rżeniem
zawsze gotowy do drogi
A kiedy siedzę na trawie
ty rżysz z zadowolenia
i lśni w słońcu twoja skóra
kręcisz się niecierpliwy
Już na mnie czekasz