Pozwalając, żeby się stało

Pozwalając, żeby się stało

Myślałam, że jeśli odejdę

to i ty znikniesz

a tym czasem im dalej w czasie tym

jest ciebie więcej

tym jesteś bliżej

na ramieniu



Nie można uciec przed swoim życiem

nie można porzucać

trzeba zostać

jak najbliżej



A jeśli innym się to nie podoba

to ich wielki problem



Czy ty mi dałeś wybór

czy tak się po prostu stało?

Czy to ty Nas porzuciłeś?



Dlaczego nie powiedziałeś

zostań

Przecież

mogłeś poprosić

tak jak ja prosiłam

Jedno słowo twoje

i zostaję raz jeszcze i od nowa zostaję



Znów się spotkamy

ale teraz będzie inaczej,

bo nigdy nie jest tak samo



Moje serce rozpacza

stara rana nie jest jeszcze starą

teraz już nie chce odchodzić

pomyliłam się, wiem o tym

ale czy i także ty nie przyznasz się do błędu

a może to nie był błąd,

bo to przywróci nas sobie

i tęsknota wypełni

nas cichym spokojem



Potem zawsze będziemy

razem tylko dwoje

chodź kiedy cię wołam

ze spokojem stąd

nie odmawiaj sercu

tego przywileju

widzisz

naprawiam swój błąd
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie