***
Zimna kawa stoi na biurku ,
z niecierpliwością studzi chwile.
Sufit coraz bardziej szary
pęka z monotonii zdarzeń.
A kartka
wciąż opornie czysta.
Nie chce się dać dotknąć
ani jednej myśli.
z niecierpliwością studzi chwile.
Sufit coraz bardziej szary
pęka z monotonii zdarzeń.
A kartka
wciąż opornie czysta.
Nie chce się dać dotknąć
ani jednej myśli.