Zza dnia cisza się wyłania.
I spokój.
I porządek.
I krzyżyk w przedpokoju wisi.
Ale w sumie nic więcej.
Bo przez firanki tak kiepsko widać.
I fotel wciąż pusty.
I telewizor mruga ze znudzeni...
Zimna kawa stoi na biurku ,
z niecierpliwością studzi chwile.
Sufit coraz bardziej szary
pęka z monotonii zdarzeń.
A kartka
wciąż opornie czysta.
Nie chce się dać dotknąć
ani jednej myś...
Krew spływa ludziom po twarzy,
W kolorze zaschniętych wspomnień.
Idąc z podniesioną głową,
z blaskiem kamiennych spojrzeń
Pozbawionych wstydu,
Pozbawionych strachu.
W kolorze zaschniętych ws...