Zbyt ciepłą wódką

Nie wolno odbijać końca
Nadlatują ptaki słońca
I dziobią niebyt
W niebieski prze-byt

Tylko wyrazy
Dzielą obrazy
i sporo chłoną
nie bardzo bolą

Dotknij zaczęcia
W komnatach zgięcia
Tylko zachwyty
Są jak granity
W zabójcze skały
Mierzą wystrzały

Już kończę krótko
Zbyt ciepłą wódką
5 0
27 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie