"
W
Wielbłądy na łące, czyli nie ma przypadków
szare szeregi błotnistych przygód nad zachodzącym słońcem
nie idę blado różowo parzę ślę dotykiem szalonym gońcem
żegnam pana panią witam serdecznie płaczę na balkonie
po co komu jutrzejsze pomarań...
1
|
0
|
|