oglądam was przez okna
przez kolorowy ekran
trójwymiarowe okulary
wciąż widzę płaskich ludzi
i słowa czarno-białe
na wmurowanej szachownicy
mówią do pionka
na szarym polu
Jak wtedy,
gdy codziennie jeździłem godzinę tramwajem
w jedną stronę i godzinę w drugą,
zawsze ze skasowanym biletem.
A złapali mnie, jak umilałem sobie życie
przejeżdżając autobusem tylko jeden...