miasto uśpione
cienie napięte
wibrują
koślawe zmiennych nastroje
sny jak migawki
pod powiekami
znikają
tląc się czarują
jest pora na sen
jest pora na jawę
relatywne spojrzenia...
transparentna
rozlane dłonie w natchnieniu
upina włosy jak
trzeba jej gwiazd i trzeba rozkoszy
krzykiem i bólem sadyzmu w jej wargach sromowych ścisnąć
sok z nich najlepszy
oboje
płeć
przeży...
zatopiony w iluzji
obrazach transparencji
imaginacji świata
zatopiony w głuchych strzępkach cywilizacji
jej toksycznej i niekompletnej
fragmentarycznych ścieżkach sieci
kruszone pleksi
o...