Stoisz zupełnie sam, w blasku pełnego księżyca,
Bez najwierniejszego towarzysza
Czasem nie pozwalał ci go dostrzec wzrok,
Lecz on zawsze razem z tobą stawiał każdy krok,
A po tańcu cię zostawił...
Przez okno mego pokoju wpada promień światła,
Który tylko połowę twarzy rozjasnia
O drugiej niewiele wiadomo
Ponoć bładzi ciemnymi korytarzami wołajac "na pomoc!"
Biegnie po wieńcu szukając sensu...