Kurtyna

Melancholia
Zabrakło nadziei na przyszłość,
choć nigdy nie było jej wiele...

Nieskończoność złapała mnie
w najlepszym momencie życia...

Od zawsze wiedziałam,
że przyjdzie,
ale nie przypuszczałam,
że zobaczy ją tak wielu...

Przecież nie cierpieliby, tak bardzo;
gdyby nagle pochłonęłaby mnie nicość...

Jednak oni widzieli,
jak powoli zbliża się do mnie
z otwartymi ramionami...

Wiedzieli, że nie mogą mi pomóc,
bezczynność sprawiała im ból...

Jednak gdy kurtyna opada,
nie liczą się ludzie.
1
7 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie