SMUTNA MARTA

Dziś przyszła do mnie Marta

Zmęczona pracą zdarta,

Usiadła na fotelu ,nie miała sił już wielu.

Bo prała i sprzątał, zmywała, gotowała.

A musi jeszcze to i tamto...

Czy warto Marto?Warto?



Gdy przyszła do mnie Marta,

Usiadła tu, na progu ,wniosła pretęsje Bogu.

Odarta z kobiecości, współczucia i litości

I była przgnębiona,tak jakby to nie ona..

Zapyta ktoś:oj,Marto,

Czy warto, powiedz ,warto?



Znów przyszła do mnie Marta,

Jak przezroczysta karta

Gdy patrzysz na jej twarz,

To wszystko o niej wiesz ,

Całe jej życie znasz.

Że jest ona coś warta

Ta twoja smutna Marta...
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie