siedzę

Mroczne
w wilgotnej i ciemnej piwnicy
gdzie tylko grzyb i reumatyzm tlić
się chce
na świat

się ckni

a tam ulotny piach
gorący pędzi wiatr
rozgrzany bruk przypieka gołe stopy
aż chce się biec skąd słychać śpiew
jasny i rytm
obcasów i kołatki trzask a sok owoców
gasi żar gdy chce się pić

tam chciałbym być
w ten czas bez słowa
kocham

jak dawniej
choć bardziej smutno
i milcząco

tam chciałbym ciebie spotkać
sprzed naszych pierwszych rozstań
powiedzieć zimno
żegnaj Alicjo
4
61 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

bellaona 9 lat temu
Piękne to imię Alicja... magiczne.
bellaona 9 lat temu
Tak czuje ten wiersz,
zyga66 9 lat temu
palące wspomnienia, niestety nie grzeją :|
ciezjem 9 lat temu
chciałbym ciebie spotkać
sprzed naszych pierwszych rozstań - to bym zachowała.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie