wysoki mur

Tęsknota
od dziecka obok przechodził
przywykł że znika w chmurach
co skrywa bardzo chciał wiedzieć
natenczas stawał w zadumie

po latach w łóżku szpitalym
ciekawość dziecka odżyła
zbudzona chemią terapii
obsesja odkrywcy wróciła

w ideał obrazu spłynął
do wspomnien których entuzjazm
w niewolę sen wzięły i jawę
barwami i kształtów przecyzją

iskrzenia w gasnących oczach
rozbłysków słońca na twarzy
gdy ciało w nirwanie stygło
tam wcale być nie powinno

od dziecka choć rąbek chciał ujrzeć
za niebotycznym murem
do dzisiaj dołem przechodził
aż leci i znika w chmurach
2
22 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 4 miesiące temu
nie pasuje do tego portalu ale jak dla mnie spoko night
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie