opoka
Poprowadziła go po opłotkach
chroniła przed zakusami
Nie dała
Wytłumaczyła ich
Przytrzymywał się jej
pytaniami gdy czegoś nie
rozumiał aż zrozumiał
wszystko a potem tego nie
chciał żałował bo nie ma
w nim spokoju i nie było mu
dane choć ma wszystko to
wszystkiego dość i do niej o to żal
chroniła przed zakusami
Nie dała
Wytłumaczyła ich
Przytrzymywał się jej
pytaniami gdy czegoś nie
rozumiał aż zrozumiał
wszystko a potem tego nie
chciał żałował bo nie ma
w nim spokoju i nie było mu
dane choć ma wszystko to
wszystkiego dość i do niej o to żal
rój gwiazd nad nami,
po niebie płynie
ciastko z rodzynkami...
Stephen King, Śnienie