#4

O życiu
Moje grzechy jak piaskiem w oczy Bogu
Rozkoszą i radością dla mocy Szatana
Rozmyślam często w pokorze głowę chowając
Smarując sumienie na suchej kromce chleba

Kolory życia jak w filmach z lat 20'
Tylko bez niemego tła rozmawiać jeszcze umiem
Obrazy i okna uważnie mnie słuchają
Samotność w pozytywce trzymam czasami zagra

W pustej wannie miło czasem pomarzyć
Poczuć zimno i rdzę na szorstkim ciele
Choć marzenia tak samo pustawe jak ta wanna
Istne złudzenie tak lubię się nim żywić

W nocy kręce się w łóżku jak na karuzeli
Sen to dla mnie istna rozkosz prawie orgazm
Krzyki jak ptaki w klatce uwięzione
W dusznym pokoju ściany cicho płaczą
0
2 odsłon 0 komentarzy
Tagi: #ironia

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie