Grudniowy deszcz
To nie żałość smutku z rąk mych wypływa
Gdy łzy płynące w cieniu
Siły powłoką są
Tworzącą tę chwilę, jak i kolejną
Mającą dar ślepy i głuchy
Cichy i daremny
To nie blada strona odbicia mego
Gdy zapada ciemność istnienia ludzkiego
Gdy łzy płynące w cieniu
Siły powłoką są
Tworzącą tę chwilę, jak i kolejną
Mającą dar ślepy i głuchy
Cichy i daremny
To nie blada strona odbicia mego
Gdy zapada ciemność istnienia ludzkiego