Czarodziej
Potrafił na wskroś przejrzeć moją duszę
Patrzył na mnie boleśnie
Czekał aż się wzruszę
Powiedziałam:
Serce żalem przepełnione
Do miłości nieprzeznaczone
I odszedł jak fala morza porywcza
Do głębi oceanu dotknięty
Przeszyty piorunem bólu
Raz na zawsze zamknięty
Ujrzeć już nie mogłam tego czarodzieja
Ze skruchą w sercu
Gdzie w oczach kryła się nadzieja...
Patrzył na mnie boleśnie
Czekał aż się wzruszę
Powiedziałam:
Serce żalem przepełnione
Do miłości nieprzeznaczone
I odszedł jak fala morza porywcza
Do głębi oceanu dotknięty
Przeszyty piorunem bólu
Raz na zawsze zamknięty
Ujrzeć już nie mogłam tego czarodzieja
Ze skruchą w sercu
Gdzie w oczach kryła się nadzieja...
widząc sam tytuł próbowałem sobie wyobrazić treść i wcale nie zawiodła mnie gdy ją odkryłem,przeciwnie.
rozsznurowałem buty i stanąłem obok nich.to forma szacunku