Odejście
Jak to śmierci spojrzeć w oczy,
Szeroko zamkniętymi oczami żałoby,
Duszy końca początek,
Zrozumienia istnienia zaiste ziarno,
Ciężarem stu tysięcy nadziei zmiażdżone,
jak płacz niemowlęcia,
dowodem na życia niepowstrzymana nić,
A kto pyta o tych co zostaną?
Ślepiec z oczyma duszy,
w kagańcu ignorancji,
Dobrą radą łamie kości wspomnień,
łamie wolę.
Szeroko zamkniętymi oczami żałoby,
Duszy końca początek,
Zrozumienia istnienia zaiste ziarno,
Ciężarem stu tysięcy nadziei zmiażdżone,
jak płacz niemowlęcia,
dowodem na życia niepowstrzymana nić,
A kto pyta o tych co zostaną?
Ślepiec z oczyma duszy,
w kagańcu ignorancji,
Dobrą radą łamie kości wspomnień,
łamie wolę.