Mim

Egzystencjalne
Muzyka smutku
gra w mojej duszy.
Blizny to linie,
a łzy to nuty.
Makijaż spływa,
ludzie się śmieją,
światła nie gasną,
nogi się chwieją...

I choć ten spektakl
skończył się już,
nie pokrył wspomnień
zegara kurz...

Czas leczy rany...
Kto to powiedział?
Chyba w azylu
z chorymi siedział!
Lecz może znajdę
bezpieczny kąt,
w kręgach umysłu,
gdzie tli się lont.

Wiem, że się łudzę,
sam oszukuję,
bo to co było,
ciągle mnie truje.
Cuchnąca zgnilizna
z oddechu zionie,
a każda żyła
w czarnej krwi tonie...

I choć się staram
ze wszystkich sił,
jestem bezradny...

Ja

smutny mim.



Napisany 27.07.2019 pod gwiazdami Warmii, na granicy Mazur. Oddaje część mojego stanu umysłu z ostatnich kilkudziesięciu miesięcy.
3
36 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 6 lat temu
choć mimie przytulę ciebie
choć jak posąg wyglądasz
smutne życie za życia masz
niczym średniowieczny poeta
współczesny,którym pomniki postawili
ty za życia pomnik robisz z siebie w:)
K
kaja-maja 6 lat temu
i choć tobie muzyka w duszy gra
przy tobie kto stanie czy kolanach siądzie
przytul a pomnik ożyje za życia twojego w:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie