„Odyseja kosmiczna”

Przemijanie
„Odyseja kosmiczna”

Zanim zacznę od nowa,
musi nastąpić mój koniec.

Przejdę tę całą drogę,
wpierw jako pionek i goniec.

Potem z wieży wysokiej,
będę spoglądał na świat,

może przez setki tysięcy,
może przez miliony lat.

Wyjdę świetlisty jak pulsar,
na drogę utkaną z gwiazd.

Pójdę, popłynę, polecę,
jak ptaki ze swoich gniazd.

Poszukam swojego tronu,
odnajdę, zasiądę w nim.

Król szachownicy kosmosu,
aktor, widz, smutny mim.

I jak pył się rozwieję,
gdy przyjdzie już na to czas,

w klejnotów małe drobinki,
wirując wciąż wokół Was.
1
17 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

jaropasztii 1 rok temu
bardzo ciekawy odpływam w tej odysei
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie