mam kolegów...

Egzystencjalne
mam kolegów
kilku pijaków ćpunów
starych zboczeńców

wykolejeńców

spotykam ich w knajpach
bladych morderców
spotykam ich w barach
skurwiałych poetów

w nocy pijemy, w nocy bawimy
w nocy żyjemy, w nocy tańczymy

ale czasami mam dość
i chce iść do domu
lecz nie potrafię odejść
i dalej piję do oporu

zostaję i dalej upadam razem z nimi...
najpierw oni upadną, później ja za nimi

kieliszek za kieliszkiem
z jednej nóżki na drugą nóżkę...

tam na samo dno
w otchłań
i czarną pustkę.


M.D.
2
61 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

D
donata 8 lat temu
złych kolegów sobie dobrałeś proszę poszukać lepszych a z nałogu się wychodzi na prostą
M
mewhew123 8 lat temu
tak, mamo. od jutra nie piję...Ale tak serio, dzięki za rade i aktualnie nie mam żadnych nałogów. ciepło pozdrawiam
wielka sowa 8 lat temu
malo odkrywcze, o tym pisal juz z Wroclawia Wojaczek 60 lat temu i to nawet lepiej, duzo lepiej. Polecam tego poete, bo widze ze jestes z Wroclawia, ale nie tylko warto przeczytac.
M
mewhew123 8 lat temu
heh...Wielka Sowa...zaczyna robić się ciekawie ,a nawet wręcz śmiesznie.napewno zapoznam się z twórczością wojaczka i mało tego, przy najbliższej okazji wypije za jego poezje...pozdr
K
kaja-maja 8 lat temu
nie jedni mają takich kolegów
co jednych upijają a sami udawają
jacy to pijani są i jak ruszyć się nie mogą
to jak nie jeden chory,paralityka udaje
a w nocy wstaje i patrzy co by to dobrego zjeść
choć w dzień chce by chodzić koło niego jak niemowlaczka
i jak ktoś jest mordercą innych na swoje się wzbogacenie
to z czasem będzie tym czym się okazał w swojej idealności
obiektywnego pozytywizmu ,rozumu swojego nie mając
jedynie uległość do swojej ułomności w:):)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie