Gołąb

Pobiłam gołębia pocztowego,
nie dostarczył mi listów,
sprawiłam,
że został całkowicie zniszczony,
teraz zmywam pióra z rąk.
Tak właśnie traktuję gołębie,
choć to moja wina,
wszystko jest do góry nogami,
więc biję je i cierpię z ich powodu.
Nawet jeśli zabijesz rybę i gołębia
na Boże Narodzenie,
możesz rozpaczać nad sobą.
Czemu nie ja?
Nie mogę przyznać się do błędu,
choć przecież się przyznaję.
1
28 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 2 miesiące temu
kiedyś zabiłem małą kaczuszkę. z zemsty, bo obsrała mi komunijną koszulę. zanim zajarzyłem że to moja wina, minęło wiele lat. ale od razu zrozumiałem, że nie wszystko da się naprawić. tak jest wtedy, kiedy decyzja zależy od nas. kiedy zależy od innych, zawsze możemy się oszukiwać, a z czasem już nie odróżnimy faktów od wyobraźni. a wtedy bijemy gołębie pocztowe. to łatwiejsze.
K
kaja-maja 2 miesiące temu
może i gołąb nie dostarczył listu
gdy wkoło niego zebrali się zazdrośnicy
ale za to pobić gołębia ,to trzeba być sadystą
nie jedni je zabijają mysląc że zdrowsze
będą mieć zeby,czy ból im mine na dziąsłach
dla potomnych gołębię zabijają na diety rosół
a one tak piękne i tęczowe do stop się kleją
choć gołębie to nie ludzie ale ludzie dzisiaj
gołębiami chcą być nie dla gruchania
a trzeba przyznać ' nie każde ptactwo się zje
człowiecze mięso ze ślepoty też
też czy Pan Jezus ćmiami lud nakarmił
czy ptactwem gołębim i rybami w;)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie