Po Sylwestrze

Humoreska
Poeta nie dał się przekonać,
by do butelek nie zaglądać,
teraz dzwony głośno biją,
w głowie mu kowale walą.

Sylwestra hucznie świętował,
z towarzystwem zabalował,
dzisiaj go już nic nie cieszy,
ma ochotę siedzieć w ciszy.

Zrobił blady się jak ściana,
gdy go w domu beszta stara,
cicho westchnął: "Prawdę mówisz,
ze mną przecież się nie nudzisz".

Gdy już koniec jest kazania,
wszak już nie ma do dodania.
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie