2:36

O sobie
Dziewczyna za ścianą czterdziesty raz
Śpiewa tę samą piosenkę.
Tramwaj zwany wkurwieniem
Dziesiąty raz trzęsie ziemią przy moim domu.
Twardy materac krzyczy na mnie,
A ja tylko przesunęłam łokieć.
Znowu mi niewygodnie i głośno.
Szumy uszne, złe sny, histeryczne pobudki.

Doprecyzujmy- chodzi o budzenie
Nie o pobudki w znaczeniu "powody".
Jedyne moje pobudki
To te w nocy, histeryczne.

Też czasem śpiewam to samo
Pięćdziesiąt osiem razy,
Też jezdzę tymi tramwajami,
Też bywam niegościnna jak materac,
Niewygodna.

Ale dziś wszystko mnie wkurwia.
Bo mam nieprzepracowaną zgorzkniałość.

Wtem
Nagle
....
Porzucam skórę starej gburowatej pożółkłej baby
I od razu do pokoju wpada słońce
3
66 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 4 lata temu
Dziewczyna za ścianą czterdziesty raz
Śpiewa tę samą piosenkę.

Śpiewa.
tę samą piosenkę

tę samą piosenkę
śpiewa

tę samą

- brawo za poprawną pisownię! To żadkość tutaj; okropna :))

- z tą piosenką na ustach jest jej lżej :)
S
Szafawalizkaokno 4 lata temu
Dziękuję za miły komentarz. Głupio mi się czepiać, ale skoro już mowa o pisowni, to chyba miałeś na myśli rzadkość. Pomyłki zdarzają się każdemu. Mi też się pewnie zdarzą jeszcze nie raz i będę wtedy wdzięczna za życzliwego kuksańca :)
leopard 2 4 lata temu
ale skoro już mowa o pisowni, to chyba miałeś na myśli rzadkość.

rzadkość ma z nią niewiele wspólnego :))
leopard 2 4 lata temu
to tutaj pofszechne :)
gizela1 4 lata temu
...dlaczego zaraz materac ?
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie