nocny demon

Miłosne
miłość unosi, a my spadamy
na ziemi pustynne polany
miażdżysz me usta, dłoń swą przyciskasz
Na szyi swe usta odciskasz

I odchodzisz jak zawsze
I tęsknię jak zawsze
I krzyczę I płaczę I pragnę bardziej

...A jutro... na trzeźwo z obojętnością
Spojrzę Ci w oczy, ukrytą miłością
I po raz kolejny sercu przyrzeknę
że to raz ostatni, że już Cię przeklnę

A jutro.. jutro? znów przyjdziesz w nocy
A ja...ja znowu będę bez mocy
By Ci powiedzieć, by skłamać przed Tobą
że chcę abyś wyszedł, żegnam się z Tobą

I zostajesz jak zawsze
I mam Cię jak zawsze
Na chwilę tak krótką, tak cenną ulotną.
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie