Próżność poniosła mnie...

Mroczne
Próżność poniosła mnie na skraj rozpaczy.
Depresja, niewinny piasek iskrzy we włosach.

Plaża, samotność, odgłos uciekającego wiatru.

Samotność, powolna i sucha, głaszcze policzki.
Mieszam w ustach patos z banalnością.
Przeżuwam jak gumowaty kawałek mięsa.
Ostatni posiłek.

Krople deszczu?
Sępom nad głową skapuje ślina.







https://www.facebook.com/skrybiusz712/
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie