Świeczki nie zgasną

Mroczne
W ciemnym tle za plecami- jasna twarz
zdaje się mówić jakieś słowa...
Z grzechów popełnionych mych
nawiązuje się rozmowa...

Monologiem zwał ją bym
kuciem nożem w martwe ciało
śpiewa przy tym jakiś hymn...
Dobrze było -źle się stało...

Dzieckiem byłem wtedy
bez litości biłem
krzywdząc inne ciało
siebie też skrzywdziłem

Wtedy nie wiedziałem
co dziś się może zdarzyć
w odległych latach krzywd
o śmierci będę marzyć

Coś nas porwało ,nasze umysły
jakby wszystkie zalety tęsknoty wyschły
Opętało to serca ułomnych ludzi
tak bardzo słabe...Ktoś je pobudził!!!

Do grozy, nieszczęścia
siania na świecie
zarodników zemsty
za dobro czynione


Krzyki, wrzaski tłumione
przeciwnym lotem wiatru
Lecz świeczki nie zgasły-
-domagały się aktu...!
0
22 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mmm* 15 lat temu
"Pojęcia ja nie miałem"- polskie czasowniki mają końcówki osobowe, nie ma potrzeby wskazywania podmiotu zaimkiem.Do znudzenia będę powtarzała,że wielokropek to nie środek wyrazu artystycznego.W moim odczuciu tekst jest infantylnie histeryczny przez te wszystkie wrzaski, krzyki,zgrozy,serca,marzenia o śmierci, lata krzywd... Pozwolę sobie zapytać,czy "zarodziki" to literówka?
Kustosz 15 lat temu
ach zarodników zemsty miało być
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie