To wraca...
Prosiłem by zdiął okulary
Prosiłem siebie by przestać
On ciągle nie dawał wiary
że mógłbym honor swój zbesztać
Wybaczył mi szybko - zapomniał
nim wiosna jedna minęła...
Czas bezlitosny przypomniał
świadomość za późno pojęła...
Prosiłem siebie by przestać
On ciągle nie dawał wiary
że mógłbym honor swój zbesztać
Wybaczył mi szybko - zapomniał
nim wiosna jedna minęła...
Czas bezlitosny przypomniał
świadomość za późno pojęła...