Sen nocy letniej

Świat
Śniłem kiedyś że byłem ptakiem,
rozpędziłem się, wzbiłem do lotu
i śpiewałem nad morzem i z wiatrem,
stojąc w miejscu, skrzydłami trzepocąc.

Za mną świt był i pola różane,
kochankowie spleceni w objęciach,
gdy się we mnie wtulałaś, wspomniałem,
gdy beztrosko trzymałem jej ręki.

Usłyszałem jak pieści ustami,
moje imię, miłosnym półszeptem,
pofrunąłem nad polem, łąkami
w dali bloki szarawe dostrzegłem.

Uchyliła pośpiesznie mi okno,
opadliśmy wtuleni na dywan,
rozbierałem pachnącą ją, mokrą
i kochałem nim sen cudny minął.
6
71 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wielobarwna 5 lat temu
Z podobaniem czytam sobie .Pozdrawiam autorze
DARTANIAN 110 5 lat temu
Dziękuję Wielobarwna
Pozdr;-)
Helen 5 lat temu
Myślałam czytając tytuł że zastanę Szekspira, ulgą było dla mnie czytając wiersz że znalazłam Ciebie:):)
DARTANIAN 110 4 lata temu
Nawet Szekspir pewnie wiedział że każdy może mieć sny oczywiście nie każdy sen musi być aż tak wyrazisty ale zapewne w najkrótszą noc w roku to właśnie taki był. Mnie tu zawsze znajdziesz:-)
Pozdr
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie