Złapać brzeg
Pod deszczem płatków wiśni,
słońce migocze jak migawka aparatu.
Brzmienie gitary snuje opowieści
o wakacyjnych wyprawach w góry.
Na parapecie okna zliczam śpiew ptaków
gdy pomiędzy niebem a ziemią Ikar
uczy się upadać z wolnością mew.
Morze balonów unosi się w górę
a rdza pokrywa stary płot.
Szukam Twoich ramion wśrod kwiatów
gdy czas pragnie złapać brzeg.
słońce migocze jak migawka aparatu.
Brzmienie gitary snuje opowieści
o wakacyjnych wyprawach w góry.
Na parapecie okna zliczam śpiew ptaków
gdy pomiędzy niebem a ziemią Ikar
uczy się upadać z wolnością mew.
Morze balonów unosi się w górę
a rdza pokrywa stary płot.
Szukam Twoich ramion wśrod kwiatów
gdy czas pragnie złapać brzeg.
na przedniej szybie
nad lewą wycieraczką
dwa płatki wiśni
mijam kondukt weselny
po prawej zachód słońca
i las pod nim ciemny
dwa płatki zniknęły