Wiersz pisany o zmierzchu

Melancholia
W ogrodzie kwitną słowa
Ach, ten zapach, gdy kwiaty rozkwitają!
Niebo zabarwia się na czerwono,
spływając na kwiaty i trawę,
docierając aż do domów

Niebo dotyka ogród.
Ciemność panuje nad całym światem,
a tutaj, w tej samej przestrzeni,
unosi się smutek.

W milczeniu spoglądam przez okna,
na pochyły pień drzewa,
na bukszpan, mój drogi
jak jadowity wąż.

Gdy piszę te wersy,
gwiazda pyta mnie, czym różni się
rosa, którą niebo zostawiło na trawie,
od mojego serca, od moich słów,
przesiąkniętych ogromną czułością.

Wie doskonale, dlaczego mnie pyta,
gdy mieni się swoim blaskiem,
gdy błyszczeć nie przestaje,
tak jak moje zabandażowane serce.
3
37 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

T
TomaszŚwiatły 8 miesięcy temu
No niech będzie, impresjonistyczno-ekspresjonistyczny pomruk duchowości i buntowniczości wbrew złemu światu, którego naczynia opiewa dzika ekstaza. Pani się nie myli, Pani serce po prostu nie jaśnieje tak bardzo, jak Pani by chciała.
brzoza12 8 miesięcy temu
Wreszcie....można poczytać prawdziwą poezję. Piękny wiersz choć...unosi się smutek nad zabandażowanym sercem.
Pozdrawiam serdecznie:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie